17 stycznia 2011

Piękna grafika i nowa rzecz do poczytania

Prace nad antologią są na ukończeniu! Jeszcze ostatnie poprawki i lada dzień będzie gotowa. Dostałam dziś prześliczną winietkę z logo akcji - zrobiła ją nieoceniona Beata, autorka http://zapiski-tesciowej.blog.pl. Dziękuję! Kapitalna, prawda? Będzie na okładce :-)



Tymczasem zapraszam do lektury notki kolejnej uczestniczki naszej akcji, Agnieszki, która pisze bloga http://samawtoniewierze.blogspot.com.


Mamo, ale Ty się nie denerwuj....

To było dokładnie trzy lata temu. Byliśmy już na wylocie ze starego mieszkania, wszak postanowiliśmy, że ładujemy się w ten życiowy kredyt, na dobre i na złe, że tak powiem, oczywiście z rozsądkiem i umiarem, żeby nie było :) Naturalną konsekwencją tej życiowej decyzji stało się absurdalnie życie w samochodzie, to tu, to tam, po kafle, gwoździki, packi, kontakty, baterie.. uff, no przecież nie chcecie tego czytać?

Właśnie przegryzaliśmy jakiegoś fastfooda, gdy zadzwonił Maciej:
-Mamuś tylko się nie denerwuj....

Szlag by to trafił, serce zaczęło mi walić jak zwariowane, my daleko, on sam w domu....

-Bo ja robiłem sobie frytki...

No żesz kurcze, on poparzony, pewnie w szpitalu, mieszkanie spalone, a już sprzedane, kutwa, kutwa....
-Synku co się stało??!!
-Bo ja robiłem sobie frytki..-( te mroczki przed oczami, to normalne?)- i zapomniałem, że wstawiłem olej i dopiero jak dym poczułem- (o Jezusie, Maryśku!)- taki czarny, to chciałem zgasić!I wstawiłem pod wodę, ale zrobiło się jeszcze gorzej -(dobrze, że siedzę)- i wyjąłem ten garnek ze zlewu, postawiłem na pralce i ta pokrywa się wygięła- (pogotowie, proszę pogotowie)- no to wstawiłem do lodówki i ta półka pękła!!!!!

Matko Boska, wszyscy Święci!!!

-Już do Ciebie pędzimy, coś Ci się stało? Co z mieszkaniem?
-Nic mi się nie stało, tylko od tego dymu kaszlałem....

Bilans-pokrywa pralki roztopiona,  półka w lodówce kupiona dopiero dobry rok później, po wielu trudach, Maciej na szczęście nie poparzony przez ten pryskający pod wodą olej, a ściany ok!

No! To pozdrawiam rodziców nastolatków :D

I kocham Cię synu, za wszystko, za to też, będę miała co wnukom opowiadać!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.