16 lutego 2018

"Mój synku, nie umieraj..."

"Mam na imię Kinga i choć nie usłyszałam jeszcze pierwszego krzyku mojego dziecka, to już jestem mamą.  Dzień, w którym dowiedziałam się o ciąży, był dla mnie i mojego męża najpiękniejszym w życiu! Ale po czterech miesiącach szczęście prysło… Lekarz powiedział, że podejrzewa wadę genetyczną. Niedługo później okazało się, że serce mojego syna nie rozwija się prawidłowo…"

Tak zaczyna się historia, którą opowiada młoda mama. Jej nienarodzony synek choruje na serce. Szansą na życie jest dla niego operacja w Munster. Rodzice zbierają pieniądze na ten cel. Zostało już tylko kilka dni, bo 21 lutego mają być w klinice w Munster. Zebrali ponad połowę potrzebnej sumy. Brakuje jeszcze dużo.

Dorzućcie się do zbiórki, jeśli tylko możecie.



7 lutego 2018

Mikołajek i jego nowy sprzęcior

Dzięki wszystkim, którzy dołożyli się zrzutki na rzecz ssaka Mikołajka, nowy sprzęt jest już w domu Kamińskich. 

Oto fotorelacja z dostawy nowego gadżetu, dzięki któremu Mikołajek będzie mógł spacerować i spacerować i spacerować. Ssak z baterią jonowo-litową wytrzyma wszystko, teraz Mikołajek w wózku może objechać całą Polskę - tylko jego rodzice muszą kupić sobie zapasowe nogi :-)




Najfajniejsze w pudełkach jest to, że można do nich wejść i siedzieć :-)

31 stycznia 2018

Czy ojciec lub matka mogą uprawiać sporty ekstremalne?

W związku z tragedią polskiego himalaisty wśród wielu głosów w interentowych dyskusjach pojawiły także i pytania o to, czy ojciec ma prawo realizować pasje związane z tak ogromnym ryzykiem.

O tym samym pisała idiomka 7 lat temu, w pierwszym tomie "Macierzyństwa bez lukru". Przypominamy jej świetny tekst:

Klatka

Bardzo ciekawa dyskusja się rozwinęła u Mig. Czy dziecko jest, czy nie jest klatką.

Ci, co znają moje poglądy, nie będą pewno zdziwieni, że powiem, że moim zdaniem - tak, jest.

I co się dziwić. To Matka Natura każe nam się mnożyć. A ona nie ma na celu naszego szczęścia. Jej zależy wyłącznie na przekazywaniu materiału genetycznego. Zatem z punktu widzenia Matki Natury my nie musimy być szczęśliwe, mamy się tylko rozmnażać. Kiedyś człowiek rozmnażał się m.in. z powodu zabezpieczenia sobie opieki i bytu na przyszłość. W dzisiejszych czasach, gdy te sprawy można załatwić nieco inaczej, bez udziału potomstwa, jest parę chwytów M.Natury, które sprawiają, że niektóre kobiety bez dzieci sobie życia nie wyobrażają - czują się niespełnione, nie w pełni wartościowe. Nie widzą innego sposobu na swoje życie.

A ja? Czy z dzieckiem czy bez - wiedziałabym co robić. Ani mi dziecko nie dodaje wartości ani jej nie ujmuje. Mam na myśli wartość moją jako człowieka, a nie - jako obiektu na giełdzie partnerskiej.
Ale zaskoczyło mnie, że myśląc o ograniczeniach, babeczki myślą tylko o wyjściach ze znajomymi, w góry, wyjazdach w egzotyczne miejsca. Mało kto twierdzi, że dziecko ogranicza w jakimś większym stopniu.

Zastanawiam się, z czego się to bierze?

Z braku jakiegoś szerszego planu na własne życie? Jedna z dziewczyn napisała wprost, że przed dzieckiem czas mijał jej na nicnierobieniu i decydowaniu o kolorze lakieru na paznokciach. Patrząc tak na własne życie, to rzeczywiście dziecko nie zmienia nic, w dalszej perspektywie. Gdy pójdzie do przedszkola i szkoły można nadal siedzieć na kanapie i lakierować paznokcie.

A co z karierą? Planami zawodowymi, których z macierzyństwem nie da się pogodzić (jak chociażby moje plany, których już nie zrealizuję)? Co z ciągłą odpowiedzialnością, która nie pozwala np. uprawiać sportów ekstremalnych, zostać korespondentem wojennym albo po prostu nakazuje w pierwszej kolejności płacić prozaiczne rachunki związane ze sprawami bytowymi. Co z lękiem? Co z innymi przyczynami, które sprawiają, że nic już nie jest takie samo? Że w pewnym momencie przestajemy być ludźmi wolnymi, a jesteśmy determinowani przez poczucie obowiązku?

A może to tylko ja tak postrzegam? Może to tylko ja widzę listę rzeczy, których nie zrobię - nigdy lub w ciągu najbliższych 8-10 lat, bo... (nie zostanę korespondentem wojennym, nie zacznę pracy dla hiszpańskiej fabryki, nie rzucę w diabły biurka i nie zamienię na auto i laptopa, nie skoczę na bungie ani ze spadochronem, nie zostanę dziennikarzem-freelancerem, nie cisnę wszystkiego w diabły i nie zamieszkam w Ameryce Południowej, nie popełnię samobójstwa, gdy życie da mi już bardzo mocno w kość).

Może tylko dla mnie macierzyństwo to rezygnacja nie tylko z drobnych codziennych wydatków (w imię dopinania się budżetu) ale i z wielkich życiowych spraw?

W momencie gdy urodził się Młody utraciłam wiele ze swojej wolności.

Czy części innych matek nie doskwiera brzemię odpowiedzialności?

Że nie można się napić, wtedy gdy się chce, bo może się okazać, że dziecko sobie rozwali wieczorem łeb o kaloryfer (albo nagle dostanie wysokiej gorączki) i trzeba będzie pędzić do szpitala? Że trzeba być w każdym momencie dorosłym i odpowiedzialnym?

A może moim problemem jest to, że nawet poza samochodem jest we mnie kierowca, który czujnie obserwuje pole widzenia i stale jest skoncentrowany, na wypadek, gdyby coś miało się wydarzyć?
Może powinnam wrzucić na luz, z założeniem, że jakoś to będzie (martwić się będę, gdy coś się wydarzy Młodemu, a ja np. będę narąbana w trzy dupy) i moje macierzyństwo przestanie mi doskwierać?

Przypominamy, że wszystkie tomy "Macierzyństwa bez lukru" są dostępne i pieniądze z ich sprzedaży nieustająco wspierają codzienność Mikołajka Kamińskiego i jego rodziców.

Macierzyństwo bez lukru 1
Macierzyństwo bez lukru 2
Macierzyństwo bez lukru 3. Co powie tata?
Macierzyństwo bez Photoshopa

Dzięki Tobie Mikołajek pójdzie na wiosenny spacer :-)

Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w zrzutce na nowy ssak dla Mikołajka. Potrzebna suma (nawet z hakiem) jest już w skarbonce!



Mikołajek jest szczęśliwy, że pomogliście spełnić jego marzenie o wiosennym spacerze.

Dziękujemy za każdą złotówkę! Dobro wraca, więc spodziewajcie się wkrótce wielu dobrych zdarzeń w Waszym życiu :-)

Pamietajcie także o Mikołajku rozliczając roczny PIT. Wasz 1% to dla Mikołajka i jego rodziców ogromna pomoc.

Aby przekazać 1% podatku Mikołajkowi, w zeznaniu PIT należy wpisać:

KRS 0000037904

a w rubryce "cel szczegółowy 1%":

13401 Kamiński Mikołaj

25 stycznia 2018

Potrzebny ssak dla Mikołajka

Jakie macie plany na wiosnę? Schudnąć? Trzymamy kciuki! Nauczyć się nowego jezyka lub gotować według Kuchni Pięciu Przemian? Ekstra! A nasz Mikołajek podszedłby na spacer, ale do tego potrzebuje nowego ssaka.

Ssak to jeden z wielu gadżetów, którymi otoczony jest Mikołajek, by mógł żyć i doczekać dostępu do terapii na SMA. Ten, który ma, pracuje tylko podłączony do prądu, nie da się wyjść z nim z domu.

Zafundujmy Mikusiowi nowego ssaka! Rodzice Mikołajka założyli zbiórkę na pomagam.pl. Ssak kosztuje 4 tys. złotych. Jeśli każdy z czytających te słowa wpłaciłby 1 zł, uzbieralibyśmy tę kwotę migusiem. Jeśli co piąta osoba wrzuci 5 zł, efekt będzie taki sam.

Nie daj się prosić, wpłać piątaka na ssaka!

13 grudnia 2017

Ojciec Wwwirgiliusz charytatywnie

Jednym z autorów tekstów w naszej antologii "Macierzyństwo bez lukru 3. Co powie tata?" jest Ojciec Wwwirgiliusz, który przed świętami Bożego Narodzenia wymyślił bardzo interesującą akcję, na której - miejmy nadzieję! - wzbogaci się Caritas i PAH.

Po szczegóły odsyłamy na bloga Ojca Wwwirgiliusza, bo co będziemy klawiaturę i paluszki nadwerężać, skoro on już wszystko opisał w swoim niepodrabialnym stylu.

Akcja jest sprzężona z FB, na którym ww Wwwirgiliusz wykreował wydarzenie. Zachęcamy do udziału :-)


6 grudnia 2017

Mikołajki dla Mikołajka

Kochani! Dziś 6 grudnia, imieniny Mikołajka Kamińskiego, dla którego powstało Macierzyństwo bez lukru. Zróbmy Mikołajkowi imieninowo-mikołajkowy prezent!


Małgosia Dawid-Mróz wpadła na pomysł, by zorganizować "Mikołajki dla Mikołajka". Małgosia sprzedaje dwie swoje książki "Bajki o życiu" i "Manufaktura radości", a każde 10 zł od kupionej dziś przekaże Mikołajkowi.  

Wszystkie szczegóły na blogu Małgosi: manufaktura-radosci.pl.

Chudej bardzo spodobał się ten pomysł i postanowiła włączyć się w akcję ze swoją książką. 10 zł z każdego kupionego dziś e-booka "Mamo dasz radę!" powędruje na konto Mikołajka.

Szczegóły na od-rana-do-wieczora.pl.

Jeśli już macie wszystkie trzy książki, to wrzućcie dzisiejszemu solenizantowi do skarbonki choćby 5 zł. Czternaście Waszych piątaków ułożonych w stosik to 1 godzina rehabilitacji Mikołajka.

FUNDACJA DZIECIOM „ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ”
42 2490 0005 0000 4600 7549 3994 Alior Bank SA
Tytułem: 13401 Kamiński Mikołaj – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

Bardzo dziękujemy i życzymy, żeby święty Mikołaj hojnie wynagrodził Waszą dobroć :-) Bo dobro wraca jak bumerang!

19 września 2017

"Macierzyństwo bez Photoshopa" na długie jesienne wieczory

Jaki jest Twój patent na przetrwanie jesiennych deszczowych wieczorów? Mój to miękki kocyk, ciepła herbata z miodem, imbirem i cytryną, ciepłe światło, pachnące ciasteczka korzenne i książka. A jeśli ksiażka - to koniecznie "Macierzyństwo bez Photoshopa"

Zachęcam, polecam, gwarantuję dużo wzruszeń i tematów do przemyślenia. Rozpieszczaj siebie, pomóż Mikołajkowi.


22 sierpnia 2017

O "Macierzyństwie bez Photoshopa" w radiowej Czwórce

"W dzisiejszych czasach mamy na temat macierzyństwa kilka prawd. Ta najbardziej eksploatowana i wszechobecna w mediach społecznościowych pokazuje, że to stan idealny" - mówiła w audycji Małgorzata Dawid-Mróz, jedna z autorek naszej książki dla Mikołajka.



Zapraszamy do wysłuchania audycji. I przypominamy o naszej książce, doskonałej lekturze na każdą porę roku :-)




27 czerwca 2017

"Macierzyństwo bez lukru" w cenie kawy

Dzięki życzliwości Joanny Sokołowskiej-Wiśniewskiej z Edipresse Polska S.A. możemy Wam zaproponować nabycie skróconej wersji antologii "Macierzyństwo bez lukru" za jedyne 5 zł. 


Dostępny na stronie czytamy-magazyny.pl mini e-book to wybór tekstów z pierwszego tomu z 2011 r. w formacie pdf. Zapewniam, że nic a nic nie straciły na aktualności. Trafiają do serc młodych mam tak samo jak kilka lat temu.

Całe 5 zł, które za niego zapłacicie, trafia na konto Mikołajka w Fundacji Przyjaciółka.

Polecamy serdecznie!

Pełna wersja tej i kolejnych naszych antologii do nabycia niezmienne na stronie RW2010 w cenie trzech kaw :-)

23 maja 2017

O "Macierzyństwie bez Photoshopa" we wrocławskim radiu RAM

Radio RAM z okazji Dnia Matki zaprosiło do swojej specjalnej dniomatkowej audycji "Radio RAM czyta dla Mam" Malwinę Ferenz, wziętą blogerkę dzieciowo.pl, mamę trzech córek i autorkę tekstów w antologiach "Macierzyństwo bez lukru" w jednej osobie.
W audycji wystąpi także Michał Nogaś, który, jak możemy się domyślać, przyjdzie głównie po to, by poznać Malwinę. Oficjalnie dziennikarz ma polecać dobre książki, ale wiadomo, że jakiś pretekst musiał mieć. Według zapowiedzi w audycji pojawią się także inni: mistrz chochli i patelni Piotr Kucharski, reportażysta Kamil Bałuk, propagatorka idei Rodzicelstwa Bliskości Mira Jurecka, a także poetka Zofia Gebhard. Więcej szczegółów na stronie radia.

Serdecznie zapraszamy do słuchania radia RAM 26 maja 2017 od godziny 14.00 do 18.00. Radio RAM 89.8 FM lub online.

A że warto znać choćby częściowo przedmiot rozmowy, zachęcamy nieustająco do kupna "Macierzyństwa bez Photoshopa" bądź którejś z wcześniejszych części "Macierzyństwa bez lukru".

Nasze książki to radość dla czytelnika i pomoc dla Mikołajka!

10 maja 2017

Najlepszy prezent na Dzień Matki

Polecamy Wam najlepszy możliwy prezent na Dzień Matki: książkę, która ucieszy, rozbawi, wzruszy i ukoi. Książkę, która pomoże - tak obdarowanej jak i naszemu Mikołajkowi. To oczywiście "Macierzyństwo bez Photoshopa".

fot. Radosław Deliś, radianactive.com
Książka dla tych, które lubią czytać i dla tych, które lubią kolorowe obrazki. Piękne, roześmiane kobiety, opowiadają (i pokazują) jak zmieniło się ich ciało pod wpływem macierzyństwa. To szczere historie pełne mocy i uroku, opowieści, które czyta się z wypiekami na twarzy, w których każda czytelniczka odnajdzie siebie - echa swoich przemyśleń, problemów, wątpliwości.

Na tym polega największy urok wszystkich publikacji z cyklu "Macierzyństwo bez lukru": są szczere, osobiste, pisane sercem. Nasze zbiory są bardzo różnorodne, to prawdziwy kalejdoskop matczynych i ojcowskich doświadczeń, bo nie zamawiamy tekstów z tezą. Interesują nas osobiste, indywidualne przemyślenia każdej Autorki i każdego Autora.

Nie są to peany na cześć matek, nie są to teksty zniechęcające do macierzyństwa. To jednostkowe opowieści, historie zwyczajnych kobiet, takich samych, jakie codziennie spotykasz na ulicy: zarówno szczęśliwych i spełnionych, jak i przytłoczonych obowiązkami i emocjami, z którymi sobie nie radzą.



Wszystkie książki z cyklu "Macierzyństwo bez lukru" są jak głęboki oddech ulgi: nie jestem sama. Ktoś inny myśli, czuje, boi się tak samo. Są jak ożywczy powiew wiatru: skoro jej się udało, mnie też się uda! "Macierzyństwo bez lukru" daje nadzieję, napełnia mocą i daje silne poczucie przynależności do wspólnoty matek. Z tekstów, w których wypowiedzieli się ojcowie (do przeczytania w zbiorach "Macierzyństwo bez lukru 3. Co powie tata?" i "Macierzyństwo bez Photoshopa"), wyziera ich wielka miłość do dzieci i żon, co jest bardzo ważnym, powiedziałabym - fundamentalnym przekazem dla kobiet: ojcowie naszych dzieci kochają nas bez względu na to, ile rozstępów zostało nam po ciąży.

"Macierzyństwo bez lukru" powstało z solidarności z konkretną matką - Anią, mamą Mikołajka Kamińskiego, chłopczyka chorego na rdzeniowy zanik mięśni typu 1 (SMA1). Nasze Autorki i Autorzy nie zarabiają na publikacjach ani grosza, honoraria autorskie trafiają na konto Mikołajka w fundacji. Rodzice Mikołajka kupują za nie sprzęt medyczny i opłacają rehabilitację, która jest niezbędna dla zahamowania rozwoju choroby i przeciwdziała bolesnym przykurczom mięśni.

Książki z cyklu "Macierzyństwo bez lukru" można kupić tutaj:

"Macierzyństwo bez Photoshopa"
Wydawnictwo Sensus (książka papierowa i e-book)










"Macierzyństwo bez lukru"
Oficyna Wydawnicza RW2010 (tylko e-book)










"Macierzyństwo bez lukru" - mini e-book
Skrócona wersja, kilkanaście świetnych tekstów w świetnej cenie - tylko 5 zł! Oferta ograniczona czasowo, dostępna na czytamy-magazyny.pl

"Macierzyństwo bez lukru 2. Mity, stereotypy, banały, czyli odczarowujemy zaklęcia związane z macierzyństwem"
Oficyna Wydawnicza RW2010 (tylko e-book)









"Macierzyństwo bez lukru 3. Co powie tata?"
Oficyna Wydawnicza RW2010 (tylko e-book)








Polecamy gorąco. Bardzo gorąco. Niech Was rozgrzeją nasze książki, skoro wiosna nie chce. To książki uniwersalne, a więc w czasie upałów będą niczym kubeł zimnej wody :-)