1 grudnia 2016

Książka Kasi Ogórek "Twoje DIY"

Bardzo lubimy chwalić się sukcesami naszych Autorek i Autorów. Ich indywidualne dokonania są dowodem na to, że to osoby pełne pasji, które dodają blasku "Macierzyństwu bez lukru" :-) Teraz cieszymy się razem z Kasią Ogórek.


Kasię znają wszyscy, którzy lubią szeroko rozumiane rękodzieło - z angielska nazywa się to "DIY", do it yourself, czyli zrób to sam. Blog Kasi, twojediy.pl ma szaloną popularność, wielotysięczną oglądalność, a człowiek jak się napatrzy na te cudeńka, które robi Kasia, to myśli, że on też tak potrafi. Jeden potrafi, drugi nie. Ja należę do tej drugiej grupy, co nie przeszkadza mi podziwiać pięknych rzeczy, które wyszły spod ręki Kasi, a jest ona kobietą wielu talentów: ozdobi komódkę na biżuterię, zrobi dekorację świąteczną, wydzierga koc i machnie remoncik sypialni.

Ostatnio Kasia wydała książkę "Twoje DIY. Krok po kroku zrób to sam". Znalazło się w niej 60 instrukcji wykonania pięknych i pożytecznych przedmiotów. Książka jest pięknie dopracowana pod każdym względem, sama przyjemność wziąć ją do ręki:

Co więcej, w ramach promocji książki Kasia odbywa tournee po Polsce, w Empikach w Katowicach i Warszawie będzie prowadzić warsztaty. Przybywajcie i uczcie się od Królowej :-)

W książce "Macierzyństwo bez Photoshopa" Kasia opowiada o tym, że jej kreatywność nie mieści się w rozmiarze XS. I ma rację :-)


30 listopada 2016

"Macierzyństwo bez Photoshopa". Wspaniałe kobiety dla Mikołajka

Obejrzyjcie ten krótki film. Nagrany podczas warszawskiej premiery "Macierzyństwa bez Photoshopa" cudownie oddaje atmosferę wokół naszej książki. W projekcie wzięły udział wspaniałe kobiety (które widać w filmie) i wspaniali mężczyźni (których akurat tutaj nie widać).

Ta książka jest ważna z kilku powodów. Po pierwsze, uświadamia kobietom, często nadmiernie zatroskanym o wygląd zewnętrzny, że są piękne i mogą robić wspaniałe rzeczy niezależnie od ilości rozstępów czy nadprogramowych kilogramów. Po drugie, prezentuje męski, ojcowski punkt widzenia, jakże daleki od obiegowych opinii, które każą kobietom chudnąć i operować się za wszelką cenę. Po trzecie, jest projektem charytatywnym, wszyscy autorzy przekazali swoje honoraria na rzecz Mikołajka Kamińskiego, który od początku istnienia profektu jest beneficjentem "Macierzyństwa bez lukru".



Kupcie tę książkę. Dla siebie, dla kogoś, w prezencie gwiazdkowym. A jeśli jej nie potrzebujecie i nie znacie nikogo, komu by się przydała, wpłaćcie symboliczne 5 zł w prezencie świątecznym Mikołajkowi:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”

15 1060 0076 0000 3310 0018 2615

Tytułem:

13401 Kamiński Mikołaj darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

25 listopada 2016

Pierwsze sukcesy akcji "TAK dla terapii na SMA w Polsce"

"Jeszcze nigdy, przenigdy lek nie był tak realnie w zasięgu naszych rąk, dlatego też musimy działać zdecydowanie, ale rozważnie. Więc mówcie jak najwięcej o SMA, a my na bieżąco będziemy Was informować o sukcesach akcji!"

Taki wpis na profilu akcji na FB opublikowały mamy-liderki Fundacji SMA. Piszą, co udało się osiągnąć:

"1. O SMA zrobiło się naprawdę głośno.
Co chwila pojawiają się programy, reportaże, wywiady w telewizji, jest publikowanych masę artykułów na temat choroby.
Tematowi SMA poświęcane są główne czasy antenowe w ogólnokrajowych wiadomościach i serwisach informacyjnych, temat SMA przewija się nieustannie w przestrzeni publicznej.

2. Ministerstwo Zdrowia, Pani Premier, posłowie i senatorowie RP również dowiedzieli się, co to jest SMA. Dowiedzieli się i wiedzą z całą pewnością, docierają do nas sygnały, że Ministerstwo Zdrowia naprawdę interesuje się sprawą SMA. Piszą do nas posłowie i senatorowie z ofertą pomocy.

3. W sprawę SMA włączyły się osoby znane i lubiane, jak: Ewa Minge, Jurek Owsiak, Magda Umer, Joanna Moro, Artur Barciś i wielu wielu innych. Zdjęcia z naszymi postulatami krążą po Internecie, w mediach, naprawdę jest to wielka rzecz.

4. Do Pani Premier wpłynęło według naszych szacunków około 20.000-30.000 listów i ciągle napływają nowe. Nie dostaliśmy jeszcze zaproszenia do rozmów, ale za to wraz z Fundacją SMA udało się nam porozmawiać bezpośrednio z Ministrem Zdrowia i odczuliśmy przychylność ze strony Ministra.

Co planujemy dalej?
1. Na tę chwilę zostały przedłużone do końca listopada konsultacje społeczne odnośnie ustawy refundacyjnej. Następnie projekt ustawy będzie dalej procedowany, a my będziemy się temu uważnie przyglądać i reagować w razie potrzeby.

2. Czekamy na odpowiedź z Kancelarii Pani Premier. Dostaliśmy informację, że ponieważ listów jest naprawdę dużo, będzie mogło to zająć chwilę.

3. Dynamicznie sytuacja rozwija się również w firmach farmaceutycznych, Nusinersen został zgłoszony do rejestracji jako lek dla SMA 1 i SMA 2 i mamy nadzieję, że wszystkie procedury zostaną przeprowadzone pomyślnie.

Dlatego też – co robimy?

Nie poddajemy się!
Piszemy o naszej akcji, robimy zdjęcia, publikujemy na facebooku, udzielamy wywiadów do radia, telewizji i gazet.

Nasza akcja być może będzie musiała potrwać trochę dłużej, ale na efekty na pewno warto poczekać!

Wiemy już, że gdy lek zostanie zatwierdzony do sprzedaży, prawdopodobnie będziemy musieli powtórzyć nasze działania związane z jego refundacją. Ponieważ na razie nie wiadomo jeszcze, o co dokładnie będziemy musieli walczyć i z jakimi problemami przyjdzie nam się zmierzyć, musimy zostawić sobie środki na ewentualne dalsze działania, dlatego już dziś zbierajcie siły i pomysły na następny rok!"

Trzymamy kciuki za działania Fundacji i przypominamy, że każdy z Was może pomóc.

Napiszcie list do pani premier według wzoru, załączcie zdjęcie Mikołajka i Michałka


28 października 2016

TAK dla terapii na SMA w Polsce

"Macierzyństwo bez lukru" powstało przede wszystkim po to, by nieść pomoc Mikołajkowi, dzielnemu chłopczykowi, chorującemu na SMA typu 1, wredną chorobę zwaną po polsku rdzeniowym zanikiem mięśni. Do tej pory była to choroba nieuleczalna, ale to się zmienia na naszych oczach.


Do tej pory (mamy rok 2016) jedynym sposobem spowalniającym rozwój choroby jest systematyczna rehabilitacja, ale nie było na nią lekarstwa.

To się zmienia, to się dzieje na naszych oczach!

Cytuję Gosię Bończak, najbardziej znaną polską mamę dziecka z SMA, Szymona zwanego Preclem:

"Jest lek na chorobę Szymona, który nie dość że działa, to jeszcze zaczął być podawany w świecie w ramach tzw. procedury wczesnego dostępu. Nusinersen. Jest dostępny w wielu krajach, tylko nie w Polsce. 

Dlaczego? Bo żadne przepisy, ani stare, ani szykujące się nowe nie regulują tego w przypadku SMA. Dodatkowo, żywimy dużą obawę o możliwość refundacji tego leku w naszym kraju, doskonale wiedząc że Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie pod kątem refundowania leków na choroby rzadkie."

Dlatego rodzice chorych dzieci rozkręcili akcję "TAK dla terapii na SMA w Polsce".

W ich imieniu proszę Was bardzo, abyście wsparli tę akcję, wsparli Szymona, Mikołajka i wszystkie inne dzieci z SMA, pisząc list do Pani Premier.

"Chcemy aby problem SMA, które można już wyleczyć, ale nie w naszym kraju, został zauważony zarówno przez Rządzących jak i przez media." - pisze Gosia i przedstawia szczegółową instrukcję. jak napisać taki list:

O co prosimy?

O dostępność Nusinersenu w Polsce w ramach procedury wczesnego dostępu;
O przyszłą refundacje leku;
O spotkanie z Panią Premier, abyśmy mogli opowiedzieć jej o SMA.

Jak prosimy?

1. Piszemy i wysyłamy list do Pani Premier według poniższego wzoru.
2. Do listu załączamy zdjęcie Mikołajka z tej notki.
3. Namawiamy na to samo naszą rodzinę i znajomych
4. Udostępniamy gdzie się da, zawsze dodając od siebie kilka słów. Nie chcemy być traktowani jak spam!
5. Opowiadamy o tym wydarzeniu mediom.

List wysylamy na adres:

Sz.P. Premier Beata Szydło
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
00-583 Warszawa
Al. Ujazdowskie 1/3

lub tweet: https://twitter.com/premierRP
lub mailem: beata.szydlo@sejm.pl, biuro@beataszydlo.pl, sprm@kprm.gov.pl, kontakt@kprm.gov.pl

Musi być nas dużo! 


Wzór listu:

Szanowna Pani

Beata Szydło

Prezes Rady Ministrów RP

Przedstaw się w ten sposób: Jestem przyjacielem rodziny Mikołajka / wspieram Mikołajka /chorego na SMA (rdzeniowy zanik mięśni). Choroba, na którą cierpi Mikołajek, uwięziła go w jego ciele. Mądremu i ślicznemu chłopczykowi choroba zabrała możliwość ruchu, jedzenia a nawet oddychania. Mikołaj oddycha za pomocą respiratora i w codziennym życiu towarzyszy mu mnóstwo sprzętów podtrzymujących życie, a on walczy z całych sił o każdy ruch, bo chce żyć i cieszyć się dzieciństwem.

Szanowna Pani Premier, bardzo cieszy nas fakt, że postanowiła Pani pochylić się nad problemami chorych jak Mikołajek i zaczyna Pani prace nad pomocą rodzinom opiekującym się osobami niepełnosprawnymi. Jednak w przypadku SMA ma wejść jeszcze jedna bardzo dla nas ważna ustawa o refundacji leków.

Wkrótce będzie dostępny pierwszy lek na SMA - Nusinersen. Dzieci z całego świata będą miały dostęp do leku – Mikołajek nie. Proszę nie zabierajcie mu nadziei i szansy na życie. Nie pozwólcie mu umrzeć. Mikołaj potrzebuje dostępu do leku przed rejestracją (Compassionate Use). On nie może czekać. Każdy dzień przybliża go do śmierci. Proszę nie zabierajcie szansy innym dzieciom z SMA, które dopiero przyjdą na świat. Ten lek jest dla nich ratunkiem, a nie mogą go dostać. Lek będzie drogi - nie skazujcie moich przyjaciół na żebranie o pieniądze na lek. Ustalony limit w noweli ustawy tym właśnie skutkuje.

Moi przyjaciele chcieliby pokazać Pani Premier jak wygląda opieka nad tak chorym dzieckiem, z jak wieloma problemami borykają się na co dzień i porozmawiać o problemach osobiście oraz osobiście poprosić o zmiany w noweli. Bardzo proszę o spotkanie oraz pochylenie się nad moją prośbą o dostępie do leku. Proszę dać szansę na życie dla dziecka moich znajomych, osobie, którą ze wszystkich sił wspieram.

Z wyrazami szacunku
Twój podpis

10 października 2016

O naszej ksiażce na blogu Książka Psychologiczna

Z Kasią Dobryniewską, autorką bloga Książka Psychologiczna, znamy się z czasów drugiego tomu "Macierzyństwa bez lukru" - autorka recenzowała go na swoim blogu. Bardzo się cieszymy, że sięgnęła również po "Macierzyństwo bez Photoshopa".

O którym pisze tak:

"Przeczytajcie koniecznie, jeśli czujecie, że coś nie gra w medialnym obrazie macierzyństwa, gdzie „matki są wymuskane, szczupłe i promienne, a dzieci czyste i uśmiechnięte”. W Macierzyństwie bez Photoshopa obraz nie jest tak jednorodny. Jest zdecydowanie bardziej prawdziwy. Szczególnie cenne jest zebranie w ramach jednej książki różnych, naprawdę bardzo różnych, sposobów na przeżywanie zmian swojego ciała w związku z ciążą, porodem, karmieniem. Jest szansa, by w tych opowieściach znaleźć siebie i może, popijając dobrą herbatę, powiedzieć swojemu ciału „dziękuję”."

Więcej na blogu Kasi.




5 października 2016

O "Macierzyństwie bez Photoshopa" w jesiennym numerze "Miasta Kobiet"

"Miasto Kobiet", kolorowy, elegancki magazyn, w numerze jesiennym (wrzesień-październik 2016, z Beatą Pawlikowską na okładce), poświęcił nam aż trzy strony.

Katarzyna Klimek-Michno napisała długi artykuł o naszej książce, zamieściła nasze okładkowe zdjęcie i cytaty z naszych tekstów. Przeprowadziła także wywiad z matką koordynatorką projektu.

Serdecznie polecamy!



29 września 2016

Kraina Książką Zwana o "Macierzyństwie bez Photoshopa"

Na blogu Darii można przeczytać recenzję naszej antologii.

"Od jedenastu miesięcy należę do grona szczęśliwych mam.
(...)
Zanim na świat przyszła Lena, zadawałam sobie całą masę pytań, tak jak bohaterki opisujące swoje historie w powyższej publikacji. Czy po ciąży moje ciało wróci do normalnego wyglądu? Czy rozstępy po ciąży znikną? Jak zamaskować ewentualną bliznę po cesarce? Jak nie zwariować z małym dzieckiem? To tylko pierwsze, jakie w tym momencie przychodzą mi do głowy pytania. Nie uwierzę, że znajdzie się gdzieś kobieta, która nie snułaby podobnych pytań przed pierwszą ciążą."

Polecamy serdecznie lekturę całego wpisu.



27 września 2016

Po spotkaniu w Poznaniu

Było bomba, a kto nie był, ten... niech koniecznie przyjdzie na następne :-)

Spotkanie, które odbyło się 26 września 2016 w Concordia Design, pięknym miejscu w samym sercu Poznania, zgromadziło kilka uroczych autorek i cudowną publiczność. Gospodyni wieczoru Justyna Zimna poprowadziła je w rejony, w których jeszcze nie byłyśmy.

Od prawej: Justyna Zimna, Magda Kiełbowicz, Małgosia Strzelecka, Dorota Smoleń.

Od lewej: Dorota Gęsiorska, Małgosia Strzelecka, Dorota Smoleń, Magda Kiełbowicz, Justyna Zimna. Pierwszy rząd jak zwykle pusty, publicznośc tłoczyła się od drugiego w głąb sali.





To było już trzecie spotkanie promujące książkę "Macierzyństwo bez Photoshopa". Każde odbywa się w takiej samej, wspaniałej atmosferze, szalenie pozytywnej, ładującej akumulatory. Każde jest inne, bo prowadzi je inna osoba, według własnego pomysłu i scenariusza. Kto był na wszystkich, ten wie, ile różnych wątków można wysnuć z naszej antologii.

Książka nieustająco do nabycia na stronie wydawcy.

9 września 2016

Spotkanie z autorami "Macierzyństwa bez Photoshopa" w Poznaniu

Czekamy na Was 26 września o 18.00 w Concordia Design przy ul. Zwierzynieckiej 3!

Na spotkaniu będzie możliwość kupienia naszej książki, ale egzemplarzy będzie ograniczona ilość, więc jeśli chcecie ją kupić, zarezerwujcie sobie egzemplarz, pisząc maila na adres mblukru(maupa)gmail.com.
 

2 września 2016

4 sierpnia 2016

Nasze Czytelniczki o "Macierzyństwo bez Photoshopa"

Oto pierwsze recenzje naszej książki. Mam nadzieję, że przekonają nieprzekonanych, że naprawdę warto ją przeczytać! Czeka na nowych czytelników w dobrych księgarniach i na sensus.pl.



 "Nie będę ściemniać, że lektura zrewolucjonizowała mnie kompletnie i nie przejmuję się już swoją figurą, ale na pewno wiem, że jeśli o pewnych rzeczach nie będę mówiła, to nikt nawet tego nie zauważy. Podobnie jak ja czytając książkę, na zdjęciu pewnych rzeczy nie zauważałam, uświadamiał mi je dopiero tekst. Tylko czy ja będę potrafiła trzymać język za zębami. No ale zamówiłam sobie jedno częściowy strój kąpielowy i byłam już nawet na plaży. :)"
Kasia P.


„Świetna pozycja, jedyna wada - zbyt krótka. Pozwala bardzo dużo zrozumieć. Moja sytuacja była dość skomplikowana w ciąży. Podobnie jak większość kobiet najpierw myślałam o sobie: o matko ile przytyję i jak będę wyglądać. To wszystko przestało mieć znaczenie, kiedy pewnego dnia otrzymaliśmy z mężem wyniki badań maluszka. Zaczęły się długie chwile wyczekiwania, a mój wygląd przestał mieć znaczenie. Książka jedynie utwierdziła mnie w przekonaniu, że zawsze można siebie zaakceptować, lub walczyć o zmianę. A najważniejsze w macierzyństwie jest dziecko i szczęście rodzinne.”
Ewelina M.

"Śmiałam się i płakałam, bo to tak prawdziwe i ludzkie historie. Cały cykl jest niesamowicie fajnym pomysłem. Kiedyś czytałam namiętnie książki z serii "Balsam dla duszy...", MBL trochę mi je przypomina."
Magda Milewska 

26 lipca 2016

Sylwia Chutnik o "Macierzyństwie bez Photoshopa"

W sierpniowym numerze miesięcznika "Pani", tym z Meryl Streep na okładce, można przeczytać felieton Sylwii Chutnik, do którego zainspirowała ją nasza książka.

Felieton na temat kobiecego ciała w kontekście (nie tylko) plażowego negliżu powinna przeczytać każda z nas, która zgłasza zastrzeżenia do swojego wyglądu. Jest świetny, trafny i w pełni oddaje ducha książki "Macierzyństwo bez Photoshopa", którą napisaliśmy dla Mikołajka.

Lećcie do kiosków!