18 listopada 2014

Macierzyństwo bez Photoshopa

W ostatnich dniach świat obiegły zdjęcia Lary Stone, trzydziestoletniej duńskiej modelki, która pokazała się światu nago. Nie byłaby to żadna rewelacja, gdyby nie fakt, że Lara rok temu urodziła dziecko, a wspomniane zdjęcia pokazują ją bez retuszu.

A wygląda tak, jak każda kobieta po urodzeniu dziecka: zobaczcie same.

Zdjęcia prawdziwych kobiet-matek bez obróbki w programach graficznych można znaleźć w sieci. Mam koleżankę, która uwielbia je oglądać. A Wy? Lubicie takie zdjęcia? Lubicie swoje ciała po dziecku, po dzieciach?

A może to jest pomysł na „MACIERZYŃSTWO BEZ LUKRU 4” - tym razem fotograficznie?
Co o tym myślicie?
Chciałybyście się pokazać?
Chciałybyście oglądać takie zdjęcia?

Cel oczywiście charytatywny, dla Mikołajka.

To na razie wstępny sondaż, pomysł jest w powijakach, ledwo w ogólnym zarysie.
Ciekawa jestem Waszych opinii.



18 komentarzy:

  1. Zapowiada się intrygująco. Myślę, że dobrze zrobione zdjęcia mogą pokazać i prawdę i piękno. Nawet bez retuszu i z modelkami w odsłonie sauté.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia "home made" czy może lekko stylizowane u wspólnego fotografa?

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem zaciekawiona. Może kalendarz? :) Dorota, jesteś naprawdę wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł! Już widzę te delikatności i subtelności kobiecego piękna wydobyte samym światłem... Nie wiem, dlaczego widzę w czerni i bieli, ale przecież kolorowe też mogą być :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.... Mam zamiar oddać swoje umięśnione plecy z tatuażem ;) Dla równowagi, żeby nie było tylko subtelności i delikatności :)

      pozdrawiam Idiomka :)

      Usuń
  5. Może zestawić zdjęcia przed i po, do tego krótki komentarz? Coś jak w kalendarzu JiM z rodzicami niepełnosprawnych dzieci. I w sumie czemu tylko matki i ich rozstępy, może dorzucić ojców z ich zakolami? Serio mówię, to nie sarkazm.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się podoba :) Ale pod warunkiem profesjonalnej sesji :) Myślę, że dobrym pomysłem byłoby pokazanie mam od strony: nie jestem idealna, ale przecież ciągle jestem piękna :) Mogę też pomóc w znalezieniu fotografa, albo fotografki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super pomysły, dziewczyny! Myślę, że musiałaby to być profesjonalna sesja, już zgłosił się do mnie fotograf spod Warszawy. Otwartą pozostaje kwestia, jak to wykorzystać, gdzie opublikować i w jakiej formie, żeby Mikołaj miał z tego pieniądze. E-book byłby najszybszy i generowałby najmniejsze koszty, ale plik ze zdjęciami ważyłby parę giga. Jakaś strona z płatnym dostępem? Sama nie wiem, rozmawiałyśmy wcozraj o tym z moje-waterloo i obie nie jesteśmy przekonane do tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z perspektywy Matter Expectans i sympatyka MbL rzucę kilka plączących mi się po głowie wątpliwości:

    Pomysł jest dobry. Daje do myślenia. Uważam, że generalnie za mało oglądamy prawdziwych nagich ciał. Choć nie szukam w internecie zdjęć matek przed i po porodzie. A zdjęcia Lary Stone po porodzie zupełnie mnie nie szokują. Śmiem się twierdzić, że Lara po porodzie ma ciało, o którym większość kobiet nadal marzy.

    Jednak:
    Lubię pisaną-ilustrowaną wersję MbL, bo do tekstów wracam i za każdym razem czytam je inaczej. Zdjęcia też można czytać, ale to nie są teksty, które poruszają różne aspekty tego samego tematu. Tego brakowałoby mi bardzo.

    Kalendarza z aktami matek nie powiesiłabym sobie w domu, no chyba że byłby świetnie sfotografowany (a tu rozbija się o gusta i guściki, w które trudno trafić). Może miło byłoby je mieć w formie książki lub galerii, do obejrzenia od czasu do czasu. Jednak wolałabym kupić E-booka, do którego mogę wracać niż dostęp do galerii online.

    Więc może kombinacja tekstów i zdjęć?
    Tylko to nie rozwiązuje problemu wielkości pliku....

    OdpowiedzUsuń
  9. Teksty MbL ilustrowane zdjęciami - jeszcze piękniej :) Rozwiązań jest kilka - E-book oraz płatna strona z galerią lub płyta kupowana osobno. Książka z płytą lub bez, dla sympatyków kalendarz lub pocztówki ze zdjęciami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłosiły się cztery modelki. Kto jeszcze? Palec pod budkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez się zgłaszam :) chociaż od urodzeniu drugiego synka już minęło 10 lat :) myślę, ze ta sesja byłaby fajna przygodą :)

      Usuń
  11. Bardzo dobry pomysł! W końcu "naga prawda" wyszłaby na jaw. Potrzeba takiego przekazu - jeśli w dwa dni po porodzie wciąż wyglądasz jakbyś była w ciąży, nie martw się. Wbrew temu, co widzisz w gazetach i tv, JESTEŚ ABSOLUTNIE NORMALNA.

    OdpowiedzUsuń
  12. Popieram pomysł. Ba, ja też mogę pokazać swoje zdj...

    A nie, w sumie chyba nie o to chodzi, ja odpadam ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdyby sesja nie wiązała się to dla mnie z wyjazdem, na który nie mogę sobie pozwolić to sama bym wzięła udział. Mam bardzo nieidealne ciało po ciąży, ale już się z tym pogodziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomysł dobry, ale należy wziąć pod uwagę target; jeśli mają to być matki, to istotnie będą zadowolone widząc, że tajfun macierzyństwa zdemolował (delikatnie ujmując - odmienił) nie tyko ich ciała. Nie wiem natomiast, czy zapewniłoby to sukces komercyjny. Większość ludzi woli jednak lukier. Sama urodziłam pięcioro dzieci w ciągu 18lat, moje ciało to pamiątka tych 18 lat wzlotow i porażek, a przede wszystkim SZCZĘŚCIA. Tak chcę być widziana , tak to czuję. Nie wiem, czy nadaję się na modelkę, ale cel uświęca środki... mogłabym spróbować. Tak czy owak życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi interesująco, faktycznie lepiej jest widzieć jak to naprawdę wygląda, niż wyretuszowane, przerobione zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Popieram ,wiele kobiet poczułoby po prostu ulgę i przestałoby odrzucać swoje ciało a co za tym idzie i to chyba jest najważniejsze, zyskałyby więcej energii na kochanie, po prostu, pozdrawiam wszystkie mamuśki

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.