16 czerwca 2014

Wygraj książkę na wakacje!

Wakacje... Czujecie ten powiew wolności? Wolność od porannego zdzierania z łóżek (wszak w dni wolne dzieci budzą się same), wolność od zadań domowych, od sprawdzania, czy na dnie tornistra nie gnije kanapka sprzed dwóch tygodni, od pamiętania o różowej bibule na wtorek i patyczkach do szaszłyków na piątek... A może wprost przeciwnie – na hasło „wakacje” zaciskacie nerwowo szczęki i z rozpaczą myślicie o konieczności zaplanowania tych dwóch miesięcy bez wsparcia placówek, tkacie misterny plan „półkolonie-obóz-babcia-urlop-babcia” i drżycie, żeby to wszystko wypaliło.


Jakie uczucia budzą w Was wakacje, z czym się Wam kojarzą? Luz czy utrapienie? Swobodny czas spędzany rodzinnie, czy mantra „obyśmy się tylko nie pozabijali”?

Napiszcie o tym. Zapraszamy wszystkich rodziców do udziału w zabawie. Do wygrania trzy książki:

1. „Zachcianki” - zbiór zmysłowych opowiadań różnych autorów
2. „Jajko z niespodzianką” Agnieszki Krakowiak-Kondrackiej
3. „Dziecko dzień po dniu. 100 złotych zasad francuskiego wychowania” Pameli Druckerman



Co trzeba zrobić?

1. W komentarzu do tej notki lub w mailu na adres mblukru@gmail.com napisać, z czym kojarzą się Wam wakacje i jakie uczucia w Was budzą. Nie zapomnijcie podać adresu mailowego!

2. W dwóch zdaniach poinformować znajomych o naszej inicjatywie na rzecz Mikołajka, zachęcić do zakupu antologii i podać link do naszego wydawcy, u którego można kupić antologię o każdej porze dnia i nocy.

Jeśli uczestnik naszej zabawy ma bloga – na blogu.
Jeśli korzysta z portali społecznościowych – tamże.
Jeśli nie ma bloga ani konta na portalach społecznościowych – to w mailu do znajomych.

Można to uczynić słowami: „Polecam antologię Macierzyństwo bez lukru, z której cały dochód przeznaczony jest na rzecz ciężko chorego Mikołajka. Dużo dobrych tekstów rodziców dla rodziców.” i link: http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SOTQ5/macierzynstwo-bez-lukru-3.html?title=Macierzy%C5%84stwo%20bez%20lukru%203

3. Zabawa zaczyna się 16 czerwca o 6.00 i trwa do północy 20 czerwca. Nagrodzimy trzy osoby, wyniki ogłosimy we wtorek 24 czerwca i niezwłocznie wyślemy nagrody, by dotarły do zwycięzców przed wakacjami.

Czekamy na Wasze historie!

A Mikołajek czeka na pomoc.

6 komentarzy:

  1. Tak bardzo, bardzo, bardzo czekam na wakacje!! Param się nauczaniem obcej mowy, którą krzewię głównie wśród mlodocianych, więc wakacje mam długie i...ubogie (wszak, kto nie pracuje, ten nie zarabia). W tym roku czekam dwa razy bardziej, bo mi zeszłoroczne służba zdrowia zabrała, psując najpierw mnie, a chwilę potem moje dziecko. Staram się wybywać na kilka krótkich wyjazdów - nudzimy się strasznie już po kilku dniach, więc musi to być coś nowego zawsze i na maksymalnie 7 dni;) I OBOWIĄZKOWO nasze piękne morze, w które mogę gapić się godzinami!!! A po dwóch miesiącach... tak bardzo, bardzo tęsknię już za pracą i dzieciaczkami i (cóż ukrywać) zarobkiem uczciwym, że 1 września przyjmuję pełnią energii i entuzjazmu;) I niech go starczy do kolejnego czerwca:)
    Buziaki dla Mikołaja:)!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wakacje...kiedyś był to czas zabawy, beztroskiego leniuchowania, smażenia się na plaży. Z biegiem czasu zmieniło się to na podróże małe i duże...góry, morze :) Od kiedy pojawiła się moja córka inaczej musimy planować wszystko łącznie z wakacjami. Wybieramy się na wycieczki, odwiedzamy rodzinę i bawimy się na całego na podwórku :) o ile pogoda sprzyja. Wakacje najbardziej jednak kojarzą mi się z truskawkami, komarami i grillami ( których nie lubię). Profil na fb https://www.facebook.com/gosia.dziegielewska.3 tam też udostępniłam informację :) mail gosiaa10@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak wakacje to okres na, który mimo wszystko zawsze się czeka czy ma się lat 10 , 25 czy 30 :) Gosia Dzięgielewska

      Usuń
  3. W czasach szkolnych wakacje były zawsze wyczekiwanym czasem, już we wrześniu myślałam o słońcu, leniuchowaniu i przygodzie, która mnie czeka. Obecnie wakacje oznaczają odpoczynek od codziennych obowiązków i czas, który mogę poświęcić tylko dla siebie i miło spędzić czas z najbliższymi. Wakacje to czas spędzony u babci w domku na wsi, gdzie rano budzi mnie kogut i słońce, które nieśmiało wchodzi przez okno. Tylko tam poranki i zachody słońca są cudowne i niesamowite i wszystko jest otoczone miłością mojej babcinki, dzięki której każdy dzień jest inny. Takich wakacji nie zamieniłabym nawet na egzotyczną wycieczkę do ciepłych krajów. Bo tylko tam na wsi, daleko od ulicznego zgiełku mogę naładować swoje akumulatory i odpocząć. Babcia zawsze, podsuwa mi jedzenie po, którym zawsze wracam do domu o parę kilo cięższa, ale z uśmiechem na twarzy i ogromną radością, że mój wolny czas był spędzony efektywnie.

    Znajomych poinformowałam i link umieściłam na blogu i fb :) Mam nadzieję, że kto może to pomoże dla Mikołajka :)
    Pozdrawiam
    sylwka.sk91@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Opis księgarni i lin dla Mikołajka umieściłam na blogu bo fb nie posiadam.
    Wakacje? Kiedyś szalony wypad gdzie tylko się dało i na jakie fundusze pozwalały. Teraz jak urodziła mi się Mela, a to dziecko to szatan nie aniołek, nie ma możliwości nigdzie wyjechać dłużej niż na weekend. Jeszcze jak byłam na macierzyńskim planowałam gdzie by tu pojechać co zwiedzić, jakie zakątki Polski pokazać dla małej. Ja sama mało podróżowałam bo moich rodziców nie było na to stać, więc wakacje to były albo u koleżanki z innej wsi lub u dziadków, którzy zawsze mnie raczyli kromką chleba, ze śmietaną i cukrem, chyba nawet do tej pory im to zostało  Obecnie jak moje dziecko jest większe to nie ma czasu na podróże, urlop jest ciężko dostać w pracy, a jak już się go ma to pogoda jest po psem. Prawdziwe wakacje będą w następnym roku, chcemy z mężem w końcu swoje plany wcielić w rzeczywistość czyli pokazać uroki Polski dla Ameli, więc większa więc może coś zapamięta. Kraków, Warszawa, Wieliczka, Częstochowa, Poznań, Gdańsk te wszystkie miasta będą wzbudzały podwójny zachwyt również we mnie bo jeszcze nigdy sama w nich nie byłam, więc pierwszy raz będziemy tam z córką. Ktoś pomyśli, że kłamię jak to nie być w Warszawie, ale mnie do tej pory nie było po prostu stać na wycieczki. Więc teraz zrobię sobie prawdziwe wakacje, pełne uśmiechów, zdjęć i radości mojej córki, dla której nieba bym uchyliła. Wakacje to zawsze radość, bez zrywania się z samego rana razem z budzikiem, śniadanie, obiad kolacja i zaraz zaczyna się następny dzień. Można odpocząć, całą energię poświęcić dzieciom i właśnie to jest najpiękniejsze bo jak dzieci się radują to i moje serce się cieszy.
    zosiasamosia.k@wp.pl
    Pozdrawiam Zofia

    OdpowiedzUsuń
  5. Wakacje? Sio na 2 miesiące do dziadków!
    A ja... :-) do roboty...

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.