7 marca 2014

Ach, czym ty jesteś taka zmęczona...

Na naszym blogu zazwyczaj pojawiają się teksty pisane prozą. Tym razem czynimy wyjątek dla świetnej mowy wiązanej autorstwa Natalii Fiedorczuk, która trafia w samo sedno Macierzyństwa bez lukru. Natalia jest muzykiem z zespołu Nathalie And The Loners, aktualnie na urlopie macierzyńskim.

Ach, czym ty jesteś taka zmęczona,
że może czasem marchew oskrobiesz?
Pseudoobiadu smętne znamiona
wstydem dla wszystkich normalnych kobiet.

Czymże ty jesteś taka zmachana?
To jedno dziecko, nie piątka dzieci.
Zrzędzenie hańbi, moja kochana,
potomstwu marnym przykładem świeci.

Taka wypruta! Widzicie państwo,
kurz przykrył książki, których nie czyta.
Brud i niechlujstwo. Czy to nie draństwo,
że do parkietu się kleją kopyta?

Czemu przy pracy przecierasz głazy,
i czemu za kierownicą drzemiesz?
Na usta cisną się złe wyrazy:
Leń! Sama chciałaś. Teraz nieś brzemię.

Czemu cierpliwość twoja tak marna,
jak twoje szaroziemiste lico?
Czemuś niechlujna? Czy nie ogarniasz?
Ogarnij, w końcu jesteś samicą.

Co to na płaszczu, czy to sierść kota?
Czy "prosto z kubła" to taka moda?
W pracy sromota, w domu miernota,
czy ci, dziewucho życia nie szkoda?

Co przeczytałaś? Co obejrzałaś?
Wieczorem serial i z nosa gile.
Przegrywasz, jeśli już nie przegrałaś,
cóż ci zabiera energii tyle?

No czym ty jesteś taka zmachana,
spojrzenie mętne, szare jak dym,
Czymże ty jesteś taka styrana,
czymże ty jesteś? No czym? No czym?

15 komentarzy:

  1. Tak, tak, tak...
    Jestem zmęczona, właśnie nicnierobieniem, byciem nikim i wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  2. O! Ktoś napisał wiersz... o mnie? Całościowo "nie ogarniam tej kuwety" z niemowlakiem, obiadów nie robię nawet pseudo...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to: czym zmęczona? Życiem po prostu zmęczona. I taka prawda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne!
    Choć muszę przyznać, że mi tak w sumie nikt nigdy nie mówił.
    Mówili: "Rozumiem, tak, tak, masz prawo być zmęczona" i ...
    nic z tego nie wynikało.
    Do pomoc mało kto się rwał :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero na poczatku tej drogi,a juz od wlasnej rodzicielki uslyszalam,ze mam "slaba psychike".Plusem jest,to,ze rozumiem juz inne kobiety i mam wielki szacun do nich.

    OdpowiedzUsuń
  6. nareszcie ktos to napisal...jak to naprawde jest.Ja ciegle slysze ze sama sobie wynjduje robote a przeciez nie trzeba tego robic albo wiem jestes zmeczona ale pomocy i tak nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  7. ach czym ja jestem taka zmęczona:):):)? Świetny tekst, nie znałam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny wiersz, trafia w sedno :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Eee, no tak, to o mnie. W końcu siedzę w domu z dzieckiem i nic nie robię...

    OdpowiedzUsuń
  10. cudowny,każdej z nas nasuwa się przynajmniej jeden autor/autorka tych słów.W sedno:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie powiedziane, życiowe. Niejedna kobieta słyszy takie słowa i myślę, że ten, kto je wypowiada powinien po prostu na kilka dni zamienić się rolą z Matką Polką.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja siedzę z dwójką i nie ogarniam x2 ostatnio usłyszałam że powinnam się wsiąść za życie bo przecież nic takiego nie robię

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki, dzięki, dzięki! A już myślałam, że to tylko ja jestem taka źle zorganizowana. Tylko matka zrozumie matkę ... Pozdrawiam wszystkie "nie-zmęczone" i "nie-zmachane" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie dość często męczy to jak tłumaczę swoim dzieciom że czegoś nie można nie wolno to one wraz swoje i nie nie dadzą sobie wytłumaczyć tak mnie do męczy że nie wyobrażacie sobie a mój mąż nic sobie z tego nie robi normalnie mi ręce nie raz opadają :(

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja mam dwójkę rok po roku ... i niejednokrotnie mój mąż mi nagadał --od lutego to on siedzi w domu bo stracił pracę a ja zaczęłam pracować
    W domu nie robi nic bo nie ma czasu
    odkurzy i twierdzi, że posprzątał
    Kochane tylko początki są ciężkie a bezwarunkowa miłość dzieci i słowa kocham cię mamo wszystko wynagrodzą. Głowa do góry przyjdzie czas, że będziecie kwitnące a uśmiech dzieci doda wam urody.
    I będziecie mieć satysfakcje,
    Mi otuchy dodawała mama- mimo iż jest pedantkom mówiłą kto ma "pszczoły ten ma miód kto ma dzieci ten ma smród"

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.