26 czerwca 2016

Warszawska premiera "Macierzyństwa bez Photoshopa"

W pogodny, ciepły wieczór 28 czerwca w księgarni Matras przy Alei Solidarności w Warszawie zebrała się grupa przesympatycznych kobiet, żeby porozmawiać o "Macierzyństwie bez Photoshopa".

Spotkanie prowadziła Sylwia Chutnik, i mogłabym tu postawić kropkę, ale bez przesady, w końcu spotkanie prowadziła Sylwia Chutnik!!! Ta Sylwia Chutnik!!! Warszawianka i pisarka, autorka niesamowitych książek, działaczka społeczna, feministka i prezeska Fundacji MaMa, która kibicuje "Macierzyństwu bez lukru" od początku, a przy tym wszystkim jest fajną, równą babką. Rozumiecie, że już to samo w sobie było dużą atrakcją. A jeśli dodam, że obecnych było siedem autorek książki, które zasiadły na wygodnych pufach w Matrasie (Ania Kowalczyk, Idiomka, Dorota Gęsiorska, Dorota Smoleń, Małgosia Dawid-Mróz, Małgosia Strzelecka, Sylwia Niemczyk), to chyba wystarczy wyliczania mocnych punktów tego spotkania :-)


Atmosfera była wspaniała, dziewczyny, które przyszły na spotkanie, chętnie włączyły się do bardzo ożywionej rozmowy, która mogłaby trwać jeszcze długo w noc, gdyby nie to, że księgarnia zamykana jest o 19.00.

Rozmawiałyśmy o ciałach: jak to jest, że świat ma tyle do powiedzenia na temat tego, jak kobieta powinna wyglądać? Zastanawiałyśmy się, kto komu tak naprawdę to robi: mężczyźni kobietom, czy kobiety sobie nawzajem? Jak to się dzieje, że ciało kobiety-matki poddawane jest nieustannemu oglądowi, ciągłej kontroli? Że tak łatwo osądzamy: ta za gruba, ta za chuda? Że obcy ludzi pchają się z łapami do brzucha, w którym rośnie dziecko? Jak to się dzieje, że widok roznegliżowanych pań w reklamach blachy i samochodów nie wywołuje w nas żadnych emocji, a widok matki karmiącej piersią dla wielu bywa gorszący? Co to dziś znaczy: kobieta zadbana? Czy żeby zasłużyć na to miano, koniecznie musi mieć pomalowane paznokcie i ostrzykiwane kwasem hialuronowym usta? Poruszyłyśmy także temat ginekologii estetycznej, która staje się coraz bardziej popularna w imię teorii, że "dbacie o twarz, musicie zadbać też o tę na dole..." Czy dbałość o ciało pójdzie w tę stronę i za kilka lat to będzie obowiązkowe, jak dziś depilowanie nóg i pach? Co jeszcze wmówi nam świat po to, żeby na nas zarobić?

fot. radianactivee i Patrol360
To było szalenie inspirujące półtorej godziny. Komu nie udało się dotrzeć, niech śledzi naszego bloga, bo jesienią planujemy kolejne spotkanie w stolicy.

Książkę można kupić w księgarniach Matras, a online, jak zawsze, w księgarni sensus.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.