5 marca 2012

Do poczytania: Co z tą ciążą?...

Dziś świetna notka Tomaszowej, polecam serdecznie. 

Wyziera z gazet, sączy się z telewizora i okładek celebryckich zwierzeń – zretuszowany wizerunek kobiety.

Zwłaszcza tej w ciąży i tej zaraz po.

Pięknej, świeżej, wypoczętej, dla której porodówka i pobyt w SPA to wyzwania o podobnym stopniu trudności.

Paranoiczny strach przed słabością, a jeszcze większy, przed przyznaniem się do niej, spycha nas na krawędź absurdu.

Gdzie w dwa dni po porodzie, dżinsy sprzed ciąży leżą jak ulał, obowiązują szpilki i maksymalnie miesiąc na powrót do pracy.

Gdzie nie ma szwów, nawału pokarmu, ani łez bezradności, i w ogóle nic nie ma, z tych rzeczy, które normalnie mogłyby Wam się kojarzyć.

Nie mówić całej prawdy to to samo, co mówić nieprawdę.

Ciąża to rewolucja.

I jako taka, miewa zwykle krwawe zakończenia. Przynajmniej w świecie normalnych kobiet.

Po ciąży następuje piękny, ale też chwilami trudny czas różnorodnych przemian, które na nowo zdefiniują to, co ostatecznie uznamy za normalność. Ten czas to połóg – równie ważny, jak ciąża etap życia kobiety.

Czas regeneracji.

I każda z nas przechodzi go w swoim tempie.



W niespełna pięć miesięcy od porodu Najmłodszego wciąż nie mieszczę się w stare dżinsy.

W niespełna pięć miesięcy od porodu, nie wyrosłam jeszcze z ciąży.

I chciałabym móc się z tym nie spieszyć.

3 komentarze:

  1. A ja się w dżinsy zmieściłam po tygodniu i dwóch dniach bo...przyszło zapalenie piersi. 4 dni po 41 stopni gorączki daje w sumie 6kg mniej :/
    No i zanik pokarmu, wory pod oczami gratis. W dżinsy weszłam choć wolałabym nie wejść...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja następnego dnia po 1. ciąży ważyłam 20 kg mniej, ale tylko dlatego, że miałam cukrzycę ciążowaą, trzymałam totalną dietę i przed ciążą miałam po prostu nadwagę. Połóg był bardzo trudny (i wcale mnie te zrzucone kilogramy nie cieszyły) - nie musiałam robić makijażu typu "smoky eyes" bo tak po prostu wyglądałam... Bolące piersi (niech żyją liście kapusty!!!), Mały przed 2 miesiące prawie nie chciał dostawić się do piersi, więc ciągnęłam laktatorem, a jadł na potęgę... Celebrytkom mówię: nie! Każda ma swoje tempo połogu, mentalnego odcięcia pępowiny i powrotu do wagi/wyglądu sprzed ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och ten nadmiar ciała po ciąży... Strasznie długo się utrzymuje.
    U mnie 18 lat.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.